Ogród czytelniczki pośród malowniczych pagórków - zainspiruj się!

5,0 (3 opinie)
bardzo dobra!
dobra
średnia
nic specjalnego
słaba

Ogród Pani Marii Chmury powstał w zaledwie kilka lat. Nasza Czytelniczka nigdy nie planowała posiadać tak ukwieconego i różnorodnego ogrodu, który wymaga wielu nakładów pracy. Jednak los chciał, aby wszystko potoczyło się całkiem inaczej. Przeczytajcie niezwykły list autorki być może znanego niektórym "Ogrodu pod Chmurką" oraz zobaczcie przepiękne zdjęcia, które zainspirują każdego miłośnika przyrody.

TwojOgrodek.pl

"Chciałabym móc napisać, że ogrodnictwem interesowałam się od zawsze, że już od dziecka uczyłam się uprawy roślin ogrodowych czy pomagałam przy pielęgnacji i tylko czekałam na własną działkę, by móc założyć w końcu swój własny ogród - niestety nic takiego nie miało miejsca… Nie miałam nawet możliwości odwiedzić żadnego ogrodu, nie będącego dziełem przypadku i zlepkiem wszystkiego. Spotykałam tylko te tradycyjne, wiejskie, babcine ogródeczki i tak szczerze mówiąc - chociaż teraz wstyd się przyznać - nie byłam nimi zainteresowana…

"Chciałabym móc napisać, że ogrodnictwem interesowałam się od zawsze, że już od dziecka uczyłam się uprawy roślin ogrodowych czy pomagałam przy pielęgnacji."

Moje myśli były bardziej skierowane ku koniom – mojej wielkiej pasji od dziecka. By móc realizować marzenia, staliśmy się posiadaczami prawie 2 ha działki. Większość obecnie stanowią pastwiska, a wokół domu zostało wydzielone 30 arów z przeznaczeniem na użytkowanie przez domowników i ogród, a także 10 arów na sad i warzywnik.

Fot. Maria Chmura. Przepiękna panorama części ogrodu
TwojOgrodek.pl
Fot. Maria Chmura. Przepiękna panorama części ogrodu

Fot. Maria Chmura. Hortensje zdobią wiele miejsc w ogrodzie Pani Marii
TwojOgrodek.pl
Fot. Maria Chmura. Hortensje zdobią wiele miejsc w ogrodzie Pani Marii

Fot. Maria Chmura. Pasja do koni widoczna jest u Pani Marii nawet w ogrodzie.
TwojOgrodek.pl
Fot. Maria Chmura. Pasja do koni widoczna jest u Pani Marii nawet w ogrodzie.

Działka jest położona w niezwykle malowniczym miejscu na wzgórzu z przepięknymi widokami wokół. Jest to na pewno ogromnym atutem tego miejsca, ale i prawdziwą zmorą, ze względu na silnie wiejące tu wiatry. Odczuliśmy to już na etapie budowy domu i jedyne, co było pewne od samego początku, to szpaler z żywotników, który miałby chociaż trochę zminimalizować skutki tych wiatrów. Myślałam też standardowo o posadzeniu różnego rodzaju iglaków, ewentualnie dodać krzewy, a punktem centralnym miał być duży trawnik, czyli wszystko, co nie wymaga dużych nakładów pracy i czasu. Pierwsze poważne myśli o tym, jak będzie wyglądać przestrzeń wokół domu, pojawiły się dopiero wtedy, gdy zakończyły się prace ziemne.

Działka jest położona w niezwykle malowniczym miejscu na wzgórzu z przepięknymi widokami wokół. Jest to na pewno ogromnym atutem tego miejsca, ale i prawdziwą zmorą, ze względu na silnie wiejące tu wiatry.

Wiosnę 2014 r. mogę uznać za początek mojej wielkiej przygody i pasji z ogrodem. Zakasałam rękawy i zgodnie z pierwotnym założeniem posadziłam tuje szmaragd i zasiałam trawę. Przeszczęśliwa po pierwszym koszeniu trawnika zaczęłam odwiedzać sklepy ogrodnicze i przeglądać strony internetowe. Zgodnie z pierwszą myślą wybierałam rośliny, które miały szybko urosnąć i wypełnić przestrzeń. W koszyku lądowały wszelakie krzewy, wierzby i iglaki. Nawet pokusiłam się o coś kwitnącego, a były to liliowce i astry na przemian posadzone przed tujami. Patrząc z perspektywy czasu, to sama śmieję się ze swojej twórczości!

Fot. Maria Chmura. Przepiękne hortensje w ogrodzie.
TwojOgrodek.pl
Fot. Maria Chmura. Przepiękne hortensje w ogrodzie.

W pierwszym roku zostały też wytyczone rabaty. Trawnik został oddzielony betonową kostką brukową. Początkowo miały być kształty geometryczne, proste linie, jednak później ze względu na utrudnione wykaszanie kantów, zostały przerobione na łagodne łuki. Poszerzyłam rabaty przed tujami, powstały też rabaty wokół studzienek, by je zasłonić i utrudnić dzieciom dostęp do nich - bezpieczeństwo przede wszystkim. I tak powstała rabata przed domem tuszująca dwa zbiorniki (przydomową oczyszczalnię i studzienkę chłonną), rabata wokół zbiornika na deszczówkę, a także wokół studni na wodę pitną.

Poszerzyłam rabaty przed tujami, powstały też rabaty wokół studzienek, by je zasłonić i utrudnić dzieciom dostęp do nich - bezpieczeństwo przede wszystkim.

Ogromnym przełomem była zima 2014/2015 - kiedy przy dłuższych wieczorach zaczęłam szukać informacji o roślinach w internecie, przejrzałam tysiące zdjęć, chłonęłam wiedzę o roślinach niczym gąbka, wcześniej nie wiedząc nawet o ich istnieniu. Wręcz śmiesznym się wydaje, że ktoś może nie wiedzieć, jak wygląda berberys czy hortensja, a tak właśnie było…

Fot. Maria Chmura. Niebieskie hortensje w ogrodzie
TwojOgrodek.pl
Fot. Maria Chmura. Niebieskie hortensje w ogrodzie

Rok 2015 był już bardziej świadomy. Po „zimowym kursie" operowałam już nazwami większości roślin i znałam ich wymagania! Roślin początkowo sadziłam dużo, większość intuicyjnie i bez jakiejś większej koncepcji. W kolejnych latach w miarę wzrostu mojej ogrodniczej świadomości, zaszła potrzeba tworzenia kompozycji, grupowanie roślin chociażby kolorami. Zaczęłam już myśleć pod kątem tworzenia czegoś ciekawego dla oka, spójnego, by rośliny się uzupełniały wzrostem, pasowały kolorystycznie i były zbliżone wymaganiami.

W kolejnych latach w miarę wzrostu mojej ogrodniczej świadomości, zaszła potrzeba tworzenia kompozycji, grupowanie roślin chociażby kolorami.

Wyjątkowo urzekły mnie hortensje, zwłaszcza bukietowe – bez pamięci je sadziłam, chciałam je widzieć w każdym zakątku ogrodu. Obecnie już mają 3 lata i pokazują swe wyjątkowe piękno przez bardzo długi czas. Nie mogłam też nie zauważyć urody hortensji ogrodowych. Mimo, że są bardzo kapryśne, mam ich też całkiem sporo. Skupiam się jednak na odmianach bardziej niezawodnych, odporniejszych, wyszukuję też odmiany kwitnące na pędach jednorocznych, by zwiększyć szansę na zakwitnięcie.

Ziemia w ogrodzie ma odczyn kwaśny ph 4.9 co wyjątkowo odpowiada hortensjom i wrzosom. Sadzę je bezpośrednio do ziemi ogrodowej nie stosując żadnych domieszek i tak wszystkie hortensje ogrodowe kwitną cudnie na niebiesko bez dodatkowych zabiegów. Przy tak niskim ph konieczne jest jednak wapnowanie stanowisk roślin lubiących bardziej zasadowy odczyn, jak róże, lawenda czy jeżówki.

Fot. Maria Chmura. Rabata usłana krzewami zielonymi i różami
TwojOgrodek.pl
Fot. Maria Chmura. Rabata usłana krzewami zielonymi i różami

Oprócz hortensji do moich faworytów wśród roślin należą zdecydowanie jeżówki wraz z całą paletą barw. Traktuję je wręcz kolekcjonersko i nie mogę oprzeć się nowym odmianom. Uwielbiam je łączyć z równie lubianymi trawami wszelkich odmian i rozchodnikami, a te najzwyklejsze różowe, tworzą zgrany duet z hortensjami bukietowymi. Trawy i turzyce są kolejną grupą roślin, które wyjątkowo sobie upodobałam – idealnie wpisują się w tutejsze warunki: falując na wietrze dodają lekkości. Widać, że dzięki nim ogród tętni życiem.

Trawy i turzyce są kolejną grupą roślin, które wyjątkowo sobie upodobałam – idealnie wpisują się w tutejsze warunki: falując na wietrze dodają lekkości. Widać, że dzięki nim ogród tętni życiem.

Przed rokiem zauroczyły mnie też róże. Posadziłam je gdzie tylko było jakieś wolne miejsce, ale powstały też typowe różanki. Czekam z niecierpliwością aż się rozrosną i pokażą swe piękno. Póki co cieszy oczy najstarsza róża 4 latka - Rosarium Uetersen. Część ogrodu przed domem stanowi duży trawnik otoczony rabatami wraz z główną atrakcją – dwoma konikami z brzozowych patyczków i zabytkowym wozem drabiniastym. Od pozostałej części ogrodu oddziela go szeroki pas wysypany kamyczkami z przeznaczeniem na plac zabaw dla dzieci. Jest tam duża piaskownica, huśtawka i trampolina. Idealnie wpisuje się też tutaj przejście do furtki sąsiadów.

Fot. Maria Chmura. Ogród może być piękny także zimą.
TwojOgrodek.pl
Fot. Maria Chmura. Ogród może być piękny także zimą.

Fot. Maria Chmura. Zamarznięte rośliny w ogrodzie.
TwojOgrodek.pl
Fot. Maria Chmura. Zamarznięte rośliny w ogrodzie.

Fot. Maria Chmura. Ogród spowity mrozem.
TwojOgrodek.pl
Fot. Maria Chmura. Ogród spowity mrozem.

Za trampoliną znajduje się jedna z moich ulubionych rabat, a na niej wielki gąszcz głównie jeżówek, rozchodników i traw. Jest też różowa odmiana hortensji Annabelle, modrzew płaczący, klon palmowy, ostatnio doszły też róże i z niecierpliwością czekam aż wybije się z tyłu magnolia.

Bardzo spontanicznie powstała rabata przy zagrodzie dla koni i okazała się najbardziej udana. Była najmniej przerabiana i robi - wydaje mi się - największe wrażenie, dzięki pięknie rozrośniętym już hortensjom bukietowym, które uzupełnione są trawami, berberysami i zwartymi iglakami.

Za trampoliną znajduje się jedna z moich ulubionych rabat, a na niej wielki gąszcz głównie jeżówek, rozchodników i traw.

Najczęściej przerabiana i najtrudniejsza okazała się być rabata przed domem. Zupełnie nietrafione pierwsze nasadzenia z przewagą wierzb zostały wymienione na hortensje, doszły rozplenice, iglaki, miskanty, odnalazła się tam świetnie róża Pomponella. Kilkakrotnie był zmieniany kształt z obrzeży czy wymieniane kamyki. Obecnie jestem już prawie zadowolona, hortensje dają radę a spływająca woda z asfaltu chyba nawet im służy. Czekam jeszcze aż zmężnieją i wybiją się w górę nad rozplenice - będzie pięknie!

Fot. Maria Chmura. Przepiękne trawy i kwiaty w ogrodzie.
TwojOgrodek.pl
Fot. Maria Chmura. Przepiękne trawy i kwiaty w ogrodzie.

Moim zamiarem jest stworzenie ogrodu, który będzie się ciągle zmieniał. Lubię gdy coś się dzieje: coś przekwita, coś rozkwita, zmienia kolor, coś faluje , coś szeleści. Każdego ranka pędzę na obchód i się zastanawiam, co mnie tym razem zaskoczy, zachwyci, a może rozczaruje… Chciałabym, by rośliny wręcz wysypywały się z rabat, by były na tyle gęsto obsadzone, żeby hamować wschody chwastów i ograniczać parowanie wody.

Moim zamiarem jest stworzenie ogrodu, który będzie się ciągle zmieniał. Lubię gdy coś się dzieje: coś przekwita, coś rozkwita, zmienia kolor, coś faluje , coś szeleści.

Z racji dużej powierzchni ogrodu i notorycznego braku czasu, staram się dobierać takie rośliny, by nie wymagały okrywania na zimę czy jakiś innych specjalnych zabiegów. Ogród nie posiada nawadniania, rośliny muszą radzić sobie same. Podlewam je jedynie przy długotrwałych suszach deszczówką ze studzienki zbiorczej. Aby ograniczyć parowanie wody i rośnięcie chwastów, ściółkuję rabaty skoszoną trawą z trawnika.

Fot. Maria Chmura. Piękno roślin można wydobyć na zdjęciach.
TwojOgrodek.pl
Fot. Maria Chmura. Piękno roślin można wydobyć na zdjęciach.

Ogród uwielbiam fotografować - rośliny są niezwykle wdzięcznym do tego tematem. Mam wrażenie, że na zdjęciach ogród wygląda zdecydowanie lepiej niż w rzeczywistości. Odpowiednie ujęcie potrafi wydobyć piękno tam, gdzie jest ledwo dostrzegalne, uchwyci mało zauważalne. Inaczej ogród wygląda spowity mgłą, oszroniony, skuty lodem, w kroplach rosy, a przy wschodach czy zachodach słońca to już tylko magia.

Ogród uwielbiam fotografować - rośliny są niezwykle wdzięcznym do tego tematem. Mam wrażenie, że na zdjęciach ogród wygląda zdecydowanie lepiej niż w rzeczywistości.

Dla tych ujęć zostawiam na rabatach jak najdłużej zasuszone kwiatostany. Najchętniej zostawiłabym je do samej wiosny, jednak warunki pogodowe dyktują swoje warunki. Zimą wiatr i śnieg tworzą ponad metrowe zaspy na rabatach przy tujach i muszę je już jesienią oczyścić i krótko przyciąć, bo osiadająca zaspa potrafi wyłamać nawet grube pędy hortensji, jeśli zostawię je z kwiatostanami.

Fot. Maria Chmura. Część ogrodu naszej Czytelniczki.
TwojOgrodek.pl
Fot. Maria Chmura. Część ogrodu naszej Czytelniczki.

Ogród jest ciągle na etapie tworzenia. Tworzę go sama metodą prób i błędów, a nieprzemyślane decyzje wynikające czasem z niewiedzy, mszczą się podwójnym nakładem pracy i czasu. Ale gdy w końcu się uda, to satysfakcja jest nieopisana!

Rozwój trwa nadal. Przesadzam, dosadzam i mam nadzieję, że kiedyś ogród będzie stanowił spójną całość.

Plany na przyszłe lata ogromne: brakuje wszelkiej architektury, podpór, alejek między nowo stworzonymi rabatami, oczka wodnego, altany czy chociażby ławeczek… Na swoją kolej czeka też warzywnik. Rozwój trwa nadal. Przesadzam, dosadzam i mam nadzieję, że kiedyś ogród będzie stanowił spójną całość, a ja w końcu usiądę na którejś z ławek bez wyrzutów sumienia, że marnuję czas."

Tak o swoim ogrodzie opowiada Pani Maria Chmura. Historia wzruszająca, ciekawa i niezwykle motywująca. Serdecznie dziękujemy naszej Czytelniczce za podzielenie się z nami tymi pięknymi zdjęciami i wspaniałym opisem. Natomiast wszystkich zachęcamy do pokazania także swojego ogrodu: nieważne, czy jest bardzo bardzo mały, czy posiada ogromną przestrzeń. Piękny ogródek można stworzyć nawet na balkonie - wystarczy pasja i zamiłowanie do roślin. Jeżeli również chcesz podzielić się swoją historią przygody z roślinami oraz pochwalić się zdjęciami swoich upraw, napisz do nas! To nic nie kosztuje, a Twój ogród mogą poznać tysiące osób! Zasady znajdziesz klikając w przycisk "Pokaż swój ogród".

Jeżeli chciesz zadać pytanie Pani Marii - autorce zdjęć i opisu ogrodu - napisz je w komentarzu. 

5,0 (3 opinie)
bardzo dobra!
dobra
średnia
nic specjalnego
słaba