Porady

Dlaczego trawnik przerzedza się mimo podlewania? Ukryte błędy pielęgnacyjne

0 (0 opinii)

Często bywa tak, że trawa wygląda pięknie, jest miękka, intensywnie zielona i gęsta. Jednak po jakimś czasie nasz zielony dywan, czyli trawnik, zaczyna się przerzedzać. Powstają na nim zażółcenia, mimo regularnego podlewania oraz koszenia. Wbrew pozorom utrzymanie go jest bardziej wymagające niż mogłoby się wydawać i do tego wystarczą nawet małe uchybienia, by doszło do jego osłabienia. Warto poznać ukryte błędy pielęgnacyjne.

Zbyt częste podlewanie osłabia korzenie

Jednym z najczęstszych błędów, jakie popełniamy podczas pielęgnacji trawnika, jest jego zbyt częste podlewanie. Najbardziej szkodliwe jest krótkie i intensywne podlewanie, gdyż wtedy woda dociera jedynie do wierzchniej warstwy gleby, zaś trawa nie rozwija mocnego systemu korzeniowego. Zatem, aby uniknąć tego błędu, należy pamiętać, by podlewać trawnik rzadziej, ale bardziej obficie. Dzięki temu woda wnika głęboko w glebę, co pobudza korzenie do intensywniejszego wzrostu, zaś trawnik z głębokim systemem korzeniowym lepiej znosi wysokie temperatury, a do tego dłużej utrzymuje wilgoć i zachowuje zdrowy, zielony wygląd nawet w czasie upałów.

Kiedy podlewać trawnik?

Najlepszą porą na podlewanie jest wczesny ranek, gdyż wtedy niska temperatura sprawia, że mniej wody wyparowuje, zaś gleba ma czas, by dobrze wchłonąć wodę. Ponadto źdźbła trawy szybko wysychają po wschodzie słońca, co także ogranicza rozwój chorób. Wieczorne podlewanie nie jest wskazane, gdyż powoduje, że wilgoć utrzymuje się na trawie przez całą noc, co z kolei w wielu przypadkach prowadzi do rozwoju grzybów czy innych chorób trawnika.

Zbyt krótkie koszenie osłabia trawnik

Wielu właścicieli zarówno dużych, jak i małych ogrodów przycina trawę bardzo nisko, gdyż uważa, że dzięki temu trawnik będzie wyglądał bardziej schludnie, a do tego nie będzie wymagał częstego koszenia. Jednak jest to jeden z największych błędów w pielęgnacji murawy. Trzeba zdawać sobie sprawę, że trawa potrzebuje odpowiedniej długości źdźbeł, aby prawidłowo przeprowadzić fotosyntezę, czyli proces wytwarzania energii ze światła słonecznego. Jeżeli trawa jest skoszona zbyt krótko, to traci dużą część powierzchni odpowiedzialnej za ten proces. W takim przypadku roślina stara się odbudować utracone źdźbła, zamiast rozwijać silne korzenie i regenerować się.

Skutki niskiego koszenia są bardzo szybko widoczne, gdyż system korzeniowy spłyca się i osłabia. Jednocześnie trawnik ma utrudnione pobieranie wody oraz składników odżywczych z głębszych warstw gleby. Odsłonięta ziemia intensywnie nagrzewa się pod wpływem słońca, przez co murawa przesusza się, pojawiają się żółte plamy, zaś cały trawnik staje się przerzedzony i osłabiony. Bardzo krótko skoszona trawa sprzyja rozwojowi chwastów.

Za optymalną wysokość koszenia większości trawników uznaje się 4–6 cm. W okresie letnim warto pozostawić nawet nieco wyższe źdźbła, gdyż działają one wtedy niczym naturalna osłona ziemi. Wyższa trawa chroni podłoże przed nagrzewaniem się i pomaga utrzymać wilgoć w gorące dni. Trawa lepiej wtedy znosi suszę i wymaga mniej intensywnego podlewania.

null

Zbyt zbita gleba odcina korzenie od powietrza

Nawet regularnie podlewany i nawożony trawnik może tracić gęstość oraz zdrowy wygląd. W takim przypadku najczęściej problemem jest zbyt mocno ubita gleba. Korzenie trawy potrzebują nie tylko wody i składników odżywczych, ale również stałego dostępu do powietrza. W glebie znajdują się niewielkie przestrzenie wypełnione tlenem, które odpowiadają za prawidłowe funkcjonowanie korzeni. Gdy ziemia zostaje zbyt mocno ubita, te przestrzenie zanikają, przez co trawa stopniowo słabnie, następnie jej wzrost zostaje spowolniony i staje się podatna na przesuszanie. Problem zbitej gleby najczęściej pojawia się na terenach z ciężką, gliniastą ziemią, która naturalnie łatwo się zagęszcza. Często występuje także w miejscach intensywnie użytkowanych. Przykładem są trawniki po których regularnie się chodzi czy na których ustawia się meble ogrodowe. Każdy nacisk powoduje ugniatanie podłoża i twardnienie gleby, przez co woda nie może swobodnie wnikać w głąb.

Dla poprawy kondycji trawnika najlepsza jest aeracja, czyli napowietrzenie murawy. Zabieg ten polega na wykonaniu niewielkich otworów w ziemi za pomocą specjalnych kolców albo aeratora mechanicznego. Dzięki temu do głębszych warstw gleby dociera więcej powietrza, wody i składników odżywczych, zaś korzenie mogą swobodnie się rozwijać. Aerację najlepiej wykonywać wiosną bądź wczesną jesienią. Sprawdzi się także piaskowanie trawnika po aeracji, czyli rozsypanie cienkiej warstwy piasku, która poprawia przepuszczalność gleby. W przypadku bardzo ciężkiej gliniastej ziemi można zastosować kompost, który sprawia, że gleba staje się luźniejsza.

Filc na trawniku — duży problem, którego nie widać

Na powierzchni trawnika z czasem może tworzyć się warstwa obumarłych źdźbeł, mchu czy resztek organicznych. Taka warstwa nazywana jest filcem. Jeżeli jest go zbyt dużo, działa jak szczelna bariera i sprawia, że woda, zamiast wnikać w ziemię, zatrzymuje się na jej powierzchni, a korzenie zaczynają gnić. Rozwiązaniem jest wertykulacja, czyli pionowe nacinanie darni specjalnymi nożami. Taki zabieg usuwa filc i pobudza trawę do wzrostu. Choć po wertykulacji trawnik przez kilka dni wygląda gorzej, to jednak później zaczyna odzyskiwać gęstość i zdrowy wygląd.

0 (0 opinii)