Mszyce na różach

0,0 (0 opinii)
bardzo dobra!
dobra
średnia
nic specjalnego
słaba

Wielu miłośników róż miało już z pewnością nie raz do czynienia z uciążliwymi mszycami na swoich ukochanych roślinach. Najlepszą ochroną róż przed mszycą jest odpowiednie zapobieganie, tak aby szkodniki nie mogły się nagle i gwałtownie rozprzestrzeniać.

Można powiedzieć, że prawidłowa uprawa róży zaczyna się już w momencie zakupu sadzonek. Tutaj powinny zostać wybrane zdrowe i mocne rośliny, ponieważ tylko takie są najbardziej odporne na różne szkodniki róż, nie tylko na mszyce. Każda róża powinna mieć dobrze rozwinięty system korzeniowy, co najmniej trzy mocne pędy i zdrowo wyglądające zielone liście. Nieuszkodzone pędy i duża ilość korzeni włosowatych zwiększają szanse na solidny rozwój róży.

Mszyce nie tylko osłabiają rośliny wysysając z nich sok, ale również mogą przenosić różne choroby róż, w tym wirusowe. Najczęściej spotykane na różach gatunki mszyc:

  • Mszyca różano-szczeciowa (Macrosiphum rosae). Uszkadza głównie pędy wierzchołkowe i młode liście. Owady mają kolor zielony albo różowy i osiągają wielkość do 3,8 mm. Jak wskazuje dwuczłonowa nazwa gatunku, jest to mszyca dwudomna. Na różach, które są jej pierwszym żywicielem, najliczniej występuje wiosną. Następne, uskrzydlone pokolenie, zasiedla rośliny z rodziny szczeciowatych (szczeć, driakiew). Jesienią mszyca różano-szczeciowa wraca na krzewy różane i tam składa jaja, które będą zimować.
  • Mszyca różano-rutewkowa (Longicaudus trirhodus). Owady żółtobiałe o długości do 3 mm (uskrzydlone: do 2,5 mm). Z jaj zimujących na różach wylęgają się wiosną mszyce. Kolejne pokolenie przelatuje na orliki i rutewki (rośliny z rodziny jaskrowatych). Z nastaniem jesieni mszyce wracają na róże i składają tam zimujące jaja.
  • Mszyca różano-trawowa (Metopolophium dirhodum). Średniej wielkości mszyce (1,6-2,9 mm) o kolorze zielonym do żółtozielonego. Podstawowym żywicielem są róże, a w okresie letnim przenoszą się na zboża i trawy. Jak zwykle u mszyc dwudomnych, zimujące jaja składane są po powrocie na róże.

Mszyca różano-szczeciowa uszkadza głównie pędy wierzchołkowe i młode liście.
Mszyca różano-szczeciowa uszkadza głównie pędy wierzchołkowe i młode liście.

Zwalczanie mszyc domowymi sposobami

Zwalczanie mszyc nie musi od razu oznaczać oprysków środkami chemicznymi. Jeśli róże nie są jeszcze zbytnio opanowane przez szkodniki, można owady spłukać z roślin strumieniem wody. Trzeba tylko koniecznie zwrócić uwagę na to, aby zmoczone liście mogły szybko wyschnąć. W przeciwnym razie mogą stać się idealnym wejściem dla chorób grzybowych. Dosadzenie wokół róż lawendy albo cebuli również zatrzyma inwazję mszyc, a poza tym stworzy dekoracyjny widok.

Każda róża powinna mieć dobrze rozwinięty system korzeniowy, co najmniej trzy mocne pędy i zdrowo wyglądające zielone liście. Nieuszkodzone pędy i duża ilość korzeni włosowatych zwiększają szanse na solidny rozwój róży.

Nieuszkodzone pędy i duża ilość korzeni włosowatych zwiększają szanse na solidny rozwój róży.
Nieuszkodzone pędy i duża ilość korzeni włosowatych zwiększają szanse na solidny rozwój róży.

Owady pożyteczne przy zwalaczaniu mszyc

Mszyce mają w ogrodzie szereg naturalnych wrogów, którzy z przyjemnością odżywiają się tymi szkodnikami. Najbardziej znani wrogowie mszycy to larwy biedronki i złotooka, ale również skorki i bzygi. Jedna larwa biedronki potrafi spałaszować w ciągu dnia do 400 mszyc, a złotooka - około 500 sztuk.

Mszyce mają w ogrodzie szereg naturalnych wrogów, którzy z przyjemnością odżywiają się tymi szkodnikami.

Owady pożyteczne rozmnażają się jednak tylko wówczas, kiedy mają ku temu optymalne warunki życiowe. Idealnie uprzątnięty ogród, w którym regularnie stosuje się chemiczne środki ochrony roślin, nie stanowi dla biedronek, złotooków i innych drapieżnych owadów żadnej atrakcji.

Najbardziej znani wrogowie mszycy to larwy biedronki i złotooka.
Najbardziej znani wrogowie mszycy to larwy biedronki i złotooka.

Opryski na mszyce na różach

Kto nie chce pozostawiać walki z mszycą tylko jej naturalnym wrogom, może sam wykazać aktywność. Szczególnie skuteczne są opryski roztworem szarego mydła albo innymi środkami naturalnego pochodzenia. Kiedy jednak inwazja mszycy jest tak duża, że naturalne środki przestają wystarczać, konieczne jest zastosowanie chemii. Użycie środków chemicznych powinno być wykonane ściśle według wskazań i tylko w ostateczności.